Generalne sprzątanie to nie „to samo, tylko dokładniej”. To inny zakres pracy: otwiera się i wymacza to, czego przy zwykłej wizycie się nie dotyka. Różnicę widać nie od razu, ale utrzymuje się miesiącami.
Standardowe sprzątanie pracuje na widocznych powierzchniach: kurz, podłogi, armatura, blat kuchenny, sprzęt z zewnątrz i śmieci. To wystarcza, żeby mieszkanie wyglądało na uprzątnięte.
W generalnym dochodzi to, do czego na co dzień nikt nie sięga:
Podstawę stanowią pomieszczenia: pokój 45 zł, kuchnia 55 zł, łazienka 35 zł, przedpokój 30 zł — mieszkanie dwupokojowe to 210 zł. Na tę bazę nakłada się wybrane pozycje generalne: szafki od wewnątrz 49 zł, piekarnik 32 zł, okap 32 zł, lodówka 32 zł, mikrofalówka 14 zł.
Typowy komplet dla mieszkania dwupokojowego wychodzi w okolicach 355 zł. To zestaw najczęściej zamawiany, a nie obowiązkowy: pozycje wybierasz sam i cenę widzisz od razu w formularzu.
W czterech sytuacjach: przy pierwszym zamówieniu, gdy mieszkania nie sprzątano zawodowo nigdy; przed wprowadzeniem się; po dłuższej nieobecności; oraz przy przejściu na sprzątanie regularne — wtedy pierwszy visit zdejmuje nawarstwienie, a kolejne już tylko utrzymują stan.
Nie obejmuje sprzątania po remoncie — tam pył budowlany wymaga innej kolejności i kilku przejść przy myciu podłóg, a wycena idzie według powierzchni, 5 zł za metr. Nie obejmuje też prania tapicerki i dywanów, które wykonuje się maszyną ekstrakcyjną i wycenia osobno.
Okna są osobną pozycją: 40 zł za okno, mycie z dwóch stron razem z ramą i parapetem.