Pranie kanapy robimy u klienta w domu — maszyną ekstrakcyjną, bez wynoszenia mebla. W Lublinie usługa kosztuje 140 zł za standardową kanapę. Narożniki i kanapy wieloosobowe wyceniamy osobno, według liczby miejsc siedzących.
Najpierw odkurzamy mebel, łącznie ze szczelinami i bokami — tam zbiera się najwięcej. Potem dobieramy środek do rodzaju tkaniny i opracowujemy powierzchnię, a na końcu odciągamy roztwór razem z brudem i większością wilgoci. Zdejmowane poduszki pierzemy z obu stron.
Od Ciebie potrzebujemy jednego: dostępu do mebla ze wszystkich stron i zdjętych narzut, koców i poduszek dekoracyjnych.
W dotyku sucha jest po kilku godzinach, całkowicie wysycha dłużej — zależy to od wentylacji i pory roku. W lubelskim mieszkaniu zimą, przy włączonym ogrzewaniu, idzie to szybciej niż jesienią przy zamkniętych oknach. Praktyczna rada: zamawiaj pranie rano i w ciągu dnia wietrz pokój.
Zwykle udaje się: kawa, herbata, sok, piwo, lekkie ślady tłuszczu, farby dziecięce, sierść zwierząt i związany z nią zapach. Różnie bywa z czerwonym winem, tuszem, krwią i starym tłuszczem — świeże schodzą dobrze, kilkutygodniowe już nie zawsze.
Zwykle nie schodzi: tkanina wypłowiała na słońcu, przebarwienie od jeansów na jasnej tapicerce oraz miejsce zniszczone nieudanym domowym eksperymentem. To ostatnie jest najczęstszą przyczyną, dla której pranie nie daje efektu — agresywny środek, którym plamę szorowano wcześniej, potrafi utrwalić ją nieodwracalnie.
Przyłóż suchą serwetkę i odczekaj, aż wchłonie płyn. Zmieniaj serwetki, dopóki przestaną nasiąkać. Nie trzyj — tarcie wprowadza płyn głębiej we włókno i rozprowadza plamę po większej powierzchni. Nic więcej robić nie trzeba.
Kanapie używanej codziennie wystarczy raz w roku. Jeśli w domu jest zwierzę albo małe dziecko — dwa razy. Kanapa w pokoju gościnnym może poczekać dwa lata albo do konkretnego zdarzenia.