Prasowanie w Lublinie kosztuje 40 zł za godzinę. Usługę wykonujemy u klienta w domu — można ją zamówić osobno albo dodać do sprzątania mieszkania, tak że jedna wizyta zamyka oba tematy.
Ta sama godzina daje bardzo różny efekt w zależności od tkaniny. Dziesięć bawełnianych koszul i dziesięć lnianych obrusów to nie jest ta sama praca. Dlatego nie obiecujemy konkretnej liczby sztuk na godzinę — lepiej zamówić godzinę z zapasem, niż zostać z połową kosza.
Nie pracujemy ze skórą, futrem, ciężkimi tkaninami odzieży wierzchniej ani z rzeczami, na których metce prasowanie jest zabronione. Jeśli masz wątpliwość co do konkretnej sztuki, odłóż ją osobno i zaznacz w uwagach — nie zostanie ruszona.
Rzeczy muszą być wyprane i suche. Deska i żelazko są po stronie klienta: sprzęt, który przywozi ekipa, służy do sprzątania, a nie do prasowania. Jeśli w domu jest stacja parowa, uprzedź o tym — praca idzie z nią zauważalnie szybciej.
Warto też zdecydować z góry, co ma się stać z wyprasowanymi rzeczami: składamy je albo wieszamy na wieszakach, zależnie od wskazówki. Ułożyć szafy według własnego systemu osoba sprzątająca nie jest w stanie, jeśli go wcześniej nie widziała.
Nie pierzemy. Prasujemy rzeczy już suche — pranie i czyszczenie chemiczne odzieży to inna usługa, której nie świadczymy.
W formularzu zaznacz prasowanie i podaj liczbę godzin. Jeśli na miejscu okaże się, że rzeczy jest więcej, czas można przedłużyć dodatkową godziną — ale lepiej oszacować to z góry, bo ekipa ma zwykle tego samego dnia kolejne zlecenie.