Pranie krzesła biurowego w Lublinie kosztuje 20 zł za sztukę. Usługę wykonujemy zarówno w mieszkaniach, jak i w biurach — przy większej liczbie stanowisk ekipa robi całe pomieszczenie za jednym razem.
Konstrukcja jest inna niż w fotelu: siedzisko i oparcie są zwykle z siatki albo cienkiej tkaniny technicznej, a pod nimi znajduje się mechanizm regulacji, do którego woda dostać się nie powinna. Dlatego pracujemy z mniejszą ilością roztworu i od razu odciągamy go maszyną, zamiast nasączać tkaninę.
Drugi powód to charakter zabrudzenia. Krzesło biurowe użytkuje ta sama osoba po osiem godzin dziennie — brud jest skoncentrowany na siedzisku, w górnej części oparcia i na podłokietnikach, i ma inny skład niż kurz domowy.
Mechanizmu regulacji i siłownika gazowego nie myjemy wodą — przecieramy je na sucho. Kółka, jeśli są zapchane włosami i kurzem, czyścimy mechanicznie; to częsta przyczyna tego, że krzesło przestaje się swobodnie przesuwać.
Przy praniu kilkunastu krzeseł warto ustalić z góry dwie rzeczy: porę pracy — w godzinach biura czy po nich — oraz dostęp do pomieszczenia. Krzesła schną kilka godzin, więc najwygodniej robić to pod koniec tygodnia, żeby w poniedziałek wszystko było suche. Stałą obsługę biur wyceniamy na stronie sprzątania biur.
Siatka wysycha szybciej niż gruba tapicerka — zwykle w dwie, trzy godziny. Tkanina tapicerowana potrzebuje więcej czasu, dlatego pranie planuje się rano i wietrzy pomieszczenie. Przy codziennej pracy przy biurku rozsądny rytm to raz w roku.
Fotele wypoczynkowe mają osobną pozycję: pranie fotela.